Dolomity to monumentalne, wapienne skały o przeróżnych formach, które są rajem dla wspinaczy. A rozległe, zielone doliny wraz z mniej wymagającymi szczytami to idealny plan na trekkingi.

 

Widok z Secedy na dolinę Val Gardena, Dolomity Foto: Barbara Grubka

 

Jadąc w Dolomity po raz pierwszy, nie miałam szczególnych oczekiwań. Był ciepły początek września, a ja wiedziałam tylko tyle, że jadę w góry i cieszyłam, że zrealizuję kolejne marzenie z listy. Trasa, którą obraliśmy na pierwszą podróż w Południowym Tyrolu, zaczęła się tuż przy granicy austriacko-włoskiej, nad jeziorem Lago di Braies. Następnie pojechaliśmy zobaczyć legendarne Tre Cime di Lavaredo, później rejon Cortiny d’Ampezzo, by ostatecznie dojechać do Urtije pod malowniczy masyw Secedy. Odwiedziliśmy w ten sposób trzy parki przyrodniczo-krajobrazowe: Parco Naturale Tre Cime, Parco Naturale di Fanes-Sennes-Braies oraz Parco Naturale Puez Odle. Dolomity oczarowały mnie przede wszystkim swoją różnorodnością oraz ogromem przestrzeni. I choć jest to jeden z najpopularniejszych kierunków wybieranych przez turystów w Europie, to jednak odkrywając je, człowiek chłonie przede wszystkim spokój i ciszę, przerywaną momentami jedynie odgłosami krów, owiec i koni pasących się na górskich łąkach. Wędrując niejednokrotnie obok nich, czujemy jeszcze bardziej, że jesteśmy tu tylko gośćmi, ale jakże wspaniale przyjętymi! Dolomity to miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie.

 

 Dolina Val Gardena Foto: Barbara Grubka

 Dolina Val Gardena Foto: Barbara Grubka

 

Monumentalne, wapienne skały o przeróżnych formach to raj dla wspinaczy. Rozległe, zielone doliny wraz z mniej wymagającymi szczytami, to idealny plan na jedno lub kilkudniowe trekkingi. Przede wszystkim jednak, Południowy Tyrol to wspaniałe przedstawienie dla naszych oczu, które możemy oglądać każdego dnia, niezależnie od pogody. To jeziora z krystalicznie czystą wodą, łąki tętniące zielenią, majestatyczne formacje skalne, na których opiera się światło zachodzącego słońca i czasem gdzieś w oddali widać człowieka chłonącego to piękno. Wspaniały spektakl natury i światła. Miejsce, do którego powracamy wyobraźnią już następnego dnia po powrocie, z nadzieją by kiedyś tam wrócić.

 

Lago di Sorapis Foto: Barbara Grubka

Lago di Sorapis Foto: Barbara Grubka