Kiedyś turyści doceniali jej krajobraz, szukając w niej inspiracji, przygody, a często nawet skarbów. Dzisiaj kojarzy się z tłumem na szlaku, ale nie zawsze tak musi być. 

 

Po dłuższej przerwie powróciliśmy z żoną do Doliny Kościeliskiej. W piękny, letni dzień postanowiliśmy wejść na Ornak, a wczesna pora startu niemal o samym świcie miała nam zapewnić ciszę i spokojne tempo marszu. Szybko odkryłem, że sama dolina przez lata ewoluuje. Postępująca degradacja drzewostanu świerkowego zmienia krajobraz, a przyroda adaptuje się do nowych warunków. Jedna z najstarszych dróg turystycznych w Tatrach wciąż oferuje coś nowego wiernemu turyście.