Wydawać by się mogło, że poza zimą nie ma w Tatrach szans na narty. A jednak, nie zawsze warto chować deski do szafy lub piwnicy. 

 

Gdy mija kwiecień, dla większości miłośników skiturów kończy się sezon. Ale dla najbardziej wytrwałych późna wiosna, a nawet lato nie są żadną przeszkodą. Może trudno w to uwierzyć, ale są miejsca, gdzie latem da się pojeździć na nartach. Jest wiele takich zakątków w polskich i słowackich Tatrach, gdzie również w pełnym upalnym słońcu można uprawiać narciarstwo wysokogórskie. I wtedy zaczyna się fun.

Jednym z takich miejsc jest legendarna Lodowa Przełęcz (słow. Sedielko, 2376 m n.p.m.), która nawet o tej porze roku oferuje doskonałe warunki śniegowe i bezstresowe szusowanie po firnie. Zawsze w środku sezonu zimowego nie mogę się doczekać lata i tego momentu, kiedy w końcu założymy krótkie spodenki i t-shirt. I w pełnym, ciepłym słońcu pójdziemy sobie gdzieś w Tatry na narty...