Choć oczywiście porównanie z leżącym w Karakorum fantastycznym masywem jest mocno na wyrost, to sudecki Trójgarb ma przynajmniej dwie cechy do niego podobne. To trzy wyraźne wierzchołki oraz pustki na szlakach, szczególnie o poranku. Z najwyższego miejsca rozciągają się też kapitalne panoramy. I choćby dlatego warto wybrać się tam na wycieczkę. 

 

Jest dobrze widoczny już z samej drogi krajowej nr 5, prowadzącej od Wrocławia do Bolkowa. Mimo to chyba wciąż mało rozpoznawalny. Częściej uwagę przyciąga zaliczany do Korony Gór Polski Chełmiec, choćby ze względu na znajdujące się na szczycie konstrukcje. Ale to właśnie Trójgarb, którego najwyższy wierzchołek liczy jedynie 778 m n.p.m. przyciąga klimatem i ciszą, urodą szlaków, skalnymi formami i przepysznymi widokami. Jeśli dobrze trafimy, choćby wychodząc wcześnie rano, na szlaku złapiemy odrobinę samotności. W moim przypadku dopiero pod samą wieżą spotkałem człowieka, który wychodząc z położonej pod górą wsi na spacer z psem, zapuścił się aż na sam szczyt. Ale po kolei.