Cztery piękne trasy i 40 tys. zł w puli nagród

SUPER Trail to pomysł profesjonalnej ligi biegów terenowych, który chodził po mojej głowie już cztery lata temu. Jednak musiał swoje na półce odleżeć. Do odkurzenia go zmusił mnie pewien wywiad. 

Od ponad 11 lat obserwuję sport profesjonalny na lokalnym, krajowym i światowym poziomie. Miałem przyjemność organizować wydarzenia takie, jak Mistrzostwa Świata FIVB w Siatkówce Plażowej, a także Mistrzostwa Polski czy kilkanaście krajowych turniejów rangi Pucharu Polski i Eliminacji Mistrzostw Polski w tej dyscyplinie. Ligi profesjonalne to nieodłączny element siatkówki. I sposób na życie dla wielu sportowców. 

Dziwiło mnie, że taka liga w biegach górskich w Polsce jeszcze nie powstała albo ja po prostu o niej nie słyszałem. Chodzi mi o profesjonalną ligę, do której można zaprosić uczestników i pokazać im, że oprócz pięknych tras i świetnej atmosfery mogą oni z tego sportu zrobić sposób na życie. Myślałem o tym od czterech lat. 

Stań do walki! 

SUPER Trail chciałem zaprezentować już w 2020 roku. Jednak pandemia pokrzyżowała plany. Zmotywowany, postanowiłem sprawdzić wymyśloną formułę w wirtualnej rywalizacji. Ku mojemu zaskoczeniu odzew był niezwykle pozytywny i ponad 300 osób wzięło udział w zawodach. Sama formuła też okazała się trafiona, gdy uczestnicy sami twierdzili, że motywowała ich do biegania. Hasło przewodnie „STAŃ DO WALKI” - się obroniło. I choć wirtualna forma była fajną zabawą, to jednak rzeczywiste ściganie było celem od samego początku.

Temat wrócił kilka miesięcy temu, kiedy przeczytałem wywiad Bartka Przedwojewskiego specjalizującego się w biegach długich, w którym opowiadał o swoich planach startowych. Przyznał też ze smutkiem, że dopóki organizatorzy krajowych imprez nie zmienią podejścia w nagradzaniu, to on będzie szukał wyzwań gdzie indziej. Jak sam podkreślił, dla niego biegi to jest praca. Wkłada w to mnóstwo poświęcenia, energii i środków, ale wygranymi gadżetami nie opłaci rachunków. Przyciągnął tym moją uwagę. Może to już właściwy czas? Skoro ktoś już tak otwarcie się wypowiada, to może czas podejść do tego na poważnie? 

Zadzwoniłem do Bartka i przedstawiłem swój pomysł. Wysłuchał, dodał swoje uwagi, i usiadłem ponownie do planowania. Chwilę to trwało, ale jest!