Noce w górach mają w sobie mnóstwo ulotnej magii. Noc wyostrza zmysły i pozwala doświadczyć gór na zupełnie innym poziomie percepcji, niedostępnym w dzień. A zimowe noce mają jej jeszcze więcej, bo pozwalają na podziwianie fantastycznych, rozświetlonych poświatą gwiazd i księżyca, widoków.

 

W polskich Tatrach wędrówki po ciemku są możliwe tylko od początku grudnia do końca lutego. Jedynie w tym czasie wolno nam wybrać się w pełni legalnie na wschód czy zachód słońca, a to pozwala na podziwianie nocnych widoków, które właśnie zimą urzekają najbardziej.

 

Tatry Zachodnie,
fot. Karol Nienartowicz

 

Pewnego grudniowego dnia wybrałem się na wschód słońca na Giewont, który o tej porze roku jest dość bezpieczny i łatwo dostępny, a przy tym oferuje jedną z najbardziej efektownych panoram w Tatrach Zachodnich - szczególnie we wschodnim kierunku. To czyni go jednym z najczęściej wybieranych miejsc w całych Tatrach.

 

Tatry Zachodnie,
fot. Karol Nienartowicz

 

Zimowy widok z wierzchołka jest kapitalny, szczególnie gdy niebo zaczyna przybierać kolory żółci i pomarańczy, zaś doliny wciąż jeszcze zalewa mrok, podkreślony światłami Zakopanego i podhalańskich miejscowości. Jeden z najefektowniejszych widoków na Giewont z dołu zaobserwujemy z polany w Dolinie Strążyskiej. Ośnieżona północna ściana wyraźnie odcina się od granatowego rozgwieżdżonego nieba, łapiąc jasne światła miasta. Ten nocny kadr rzeczywiście jest fantastyczny i zawsze robi na mnie niesamowite wrażenie.