Polskie góry nie mają już przed Wami tajemnic? Przeszliście każdy z rodzimych szlaków i marzycie o wyprawach w odleglejsze górskie rejony? Poświęcając odpowiednią ilość czasu na przygotowania, możecie przeżyć przygodę życia. Niezależnie od tego czy będzie to GR20 na Korsyce, trekking do bazy pod Everestem czy europejskie Alpy. 

 

Jesień to często czas, gdy rezygnujemy z górskich wyjazdów. Dni są coraz krótsze, warunki pogodowe bywają zniechęcające, a budżet wyjazdowy został wyczerpany latem. Ale długie wieczory można produktywnie wykorzystać, planując poważniejszą górską wyprawę, np. na przyszły rok. To wtedy w głowie rodzą się pomysły, można poszukać informacji i zaplanować logistykę całego przedsięwzięcia. 

 

Ale jak to wszystko ogarnąć, by nasza wyprawa nie okazała się wielką klapą? Jak to spiąć finansowo? Jak dojechać, gdzie spać, co jeść, o czym pamiętać i przede wszystkim – jaki kierunek wybrać na podróż życia? 

 

Woda, wyżywienie i noclegi – to trzy najważniejsze kwestie, od których trzeba rozpocząć planowanie jakiejkolwiek wyprawy,
fot. Konrad Tulej

 

Na początku wybieramy kierunek podróży

Czasem wiele lat marzymy o jakiejś górze lub konkretnym szlaku. Innym razem to poryw serca albo jakaś bliżej nieokreślona iskra zapala w nas potrzebę pojechania właśnie w to, a nie w inne miejsce. 

 

Przygotowanie jedzenia i zabezpieczenie się w wodę to podstawa każdej wyprawy,
fot. Konrad Tulej

 

– Każdy może mieć jakieś swoje kryteria wyboru kierunku. Ja często kierowałam się względami estetycznymi, takim zauroczeniem jakąś górą. Gdy zobaczyłam Matterhorn czy Ama Dablam to chciałam kiedyś stanąć na ich szczycie. Podobnie miałam z Aconcaguą. Lecąc z Buenos Aires zobaczyłam ją z samolotu i tak mnie zauroczyła, że chciałam na nią pojechać – wspomina Monika Witkowska, która weszła na cztery ośmiotysięczniki i zdobyła Koronę Ziemi. 

 

Nie ruszajmy na szlak bez odpowiedniego planu,
fot. Konrad Tulej