Halo, młodzi odkrywcy! Czy macie ochotę zajrzeć tam, gdzie śnieg skrzypi pod stopami jak potłuczone szkło, powietrze naprawdę szczypie w policzki, a biel ciągnie się aż po horyzont? Zapraszamy na Antarktydę! Waszym przewodnikiem będzie Mateusz Waligóra, który całkiem niedawno samotnie zdobył biegun południowy!
Przenikliwy mróz, niebezpieczne szczeliny, samotność, topniejące zapasy żywności… Antarktyda potrafi nieźle dać w kość! Jak się do takiej wyprawy przygotować, żeby nie zgubić drogi, nie zamarznąć albo… nie poddać i bezpiecznie wrócić do domu? Książka Antarktyda. Wyprawa na kraniec świata Mateusza Waligóry i Dominika Szczepańskiego to 1250 kilometrów wędrówki na nartach, a także pełna fantastycznych ciekawostek opowieść o najzimniejszym kontynencie na Ziemi. To książka, która rozgrzewa wyobraźnię i pokazuje, że każda podróż zaczyna się od marzenia. A potem trzeba zrobić pierwszy krok. Klimatyczne antarktyczne ilustracje na podstawie zdjęć z wyprawy Mateusza stworzyła Joanna Czaplewska.
*** Fragment książki Antarktyda. Wyprawa na kraniec świata ***
Nie zdążyłem jeszcze otworzyć oczu, a już wiem, że nie jest dobrze. Wieje silny wiatr. Tak silny, że namiot, w którym leżę, ledwo trzyma się w miejscu. Dobrze, że poprzedniego dnia solidnie przymocowałem go do podłoża. Pamiętajcie, że porządne mocowanie namiotu jest bardzo ważne! Róbcie to zawsze, nawet jeśli wydaje się wam, że pogoda jest super i nie ma żadnego zagrożenia. Kto wie, co przyniesie noc. Uwierzcie, że jeśli przyjdzie burza, to nie będziecie chcieli wychodzić z ciepłego śpiwora i marznąć, próbując poprawić to, czego nie zrobiliście wcześniej.
Kiedy tak sobie leżę i rozmyślam, ktoś krzyczy do mnie z zewnątrz.
– Hej, młody, wyciągnij mnie stąd!
Szybko się ubieram i wychodzę z namiotu. Sanie, na których ciągnę swój dobytek, przykrywa żółta płachta chroniąca przed wiatrem.
– Co się tak guzdrzesz! Szybciej! Nie mamy całego dnia.
Głos robi się coraz bardziej niecierpliwy. Dobiega z żółtego pokrowca. Kiedy go rozsuwam, starszy mężczyzna, którego wizerunek został namalowany na jednej z dwóch par nart, piorunuje mnie surowym spojrzeniem.
Musicie coś o mnie wiedzieć. Przez to, że podróżuję samotnie, czasem brakuje mi towarzystwa. W takich chwilach zaczynam rozmawiać w swojej głowie z wymyślonymi znajomymi. Jednym z nich jest mężczyzna o imieniu Roald, ten z nart.
– Przepraszam, Roald. Już się zbieram – usiłuję się wytłumaczyć.
– Nareszcie! Wiesz, która jest godzina? Jak tak dalej będziesz sobie smacznie spał, to nigdy nie dojdziesz do tego bieguna!
Szybko zwijam namiot i pakuję wszystkie rzeczy na sanie. Potem zakładam narty. W ciągu dwóch godzin pokonujemy 5 kilometrów. I nagle wiatr się uspokaja, śnieg nie wpada mi już za kołnierz, a pogoda robi się wyśmienita.
Nie bez przyczyny zabrałem z sobą narty z wizerunkiem Roalda. Ma na nazwisko Amundsen i jest pierwszym człowiekiem, który zdobył biegun południowy. Dokonał tego ponad 100 lat temu, w 1911 roku, a razem z nim do bieguna doszli wtedy Olav Bjaaland, Helmer Hanssen, Sverre Hassel i Oscar Wisting. Opowiem wam jeszcze o tej wyprawie, bo była fascynująca, ale teraz skupmy się na Roaldzie.
Cenię go za niezwykłą skrupulatność. W trakcie swoich wypraw miał wszystko zapięte na ostatni guzik, dzięki czemu niewiele rzeczy potrafiło go zaskoczyć. Wiedział na przykład, że podczas długiej wędrówki na biegun południowy trzeba zrobić coś z zarostem, a golenie się przy –30 stopniach Celsjusza nie należy do najłatwiejszych i najprzyjemniejszych. Jeśli się jednak nie ogolisz, to broda i wąsy szybko ci zamarzną i będą się kruszyć jak lód. A to może cię bardzo boleć i doprowadzić do zapalenia skóry. Dlatego Roald zabrał dla swoich ludzi maszynki fryzjerskie. Niby drobiazg, lecz bardzo ważny. Takich drobiazgów było mnóstwo.
Lubię go również dlatego, że nawet w najtrudniejszych warunkach potrafił być optymistą i w obliczu problemów nie panikował, tylko myślał, jak je rozwiązywać. No i przede wszystkim mocno wierzył w swoje marzenia! Na wyprawy jeździł kompletnie spłukany, ale wiedział, że jeśli odniesie sukces, to po powrocie spłaci długi. Przygody znaczyły dla niego więcej niż wszystkie pieniądze świata.
Co to znaczy być podróżnikiem w dzisiejszych czasach? Kto tak naprawdę odkrył Antarktydę? Jakie tajemnice kryją się pod czterokilometrową warstwą lodu? Czy to możliwe, że Antarktyda była kiedyś zielona? I do kogo właściwie ten kontynent należy? A może w waszych głowach pojawiają się inne pytania? Może jesteście ciekawi antarktycznych legend, opowieści o psich zaprzęgach, pingwinach, wielorybnikach, lub nowoczesnych stacjach badawczych? W tej książce znajdziecie wiele wspaniałych opowieści. Gotowi? Na wszelki wypadek załóżcie ciepłe skarpety. Ruszamy na kraniec świata!
Mateusz Waligóra. Podróżnik, fotograf, przewodnik. Urodził się w grudniu, więc od początku był za pan brat z zimą. Jako dziecko wymyślił sobie, że zostanie podróżnikiem, i potem już nie dał się od tego odwieść. Specjalizuje się w wyczynowych wyprawach w najbardziej odległe zakątki świata. Przeszedł samotnie pustynię Gobi, przemierzył na nartach Grenlandię, wspiął się na Mount Everest i zdobył biegun południowy. Napisał między innymi książkę TREK. Od marzenia do przygody. Wszystko o wędrowaniu. Teraz zabiera z sobą innych, aby pokazać im, jak fascynującymi miejscami są Arktyka i Antarktyka.
Dominik Szczepański. Podróżnik, dziennikarz, autor książek. Kiedy nie podróżuje, to pisze, i na odwrót. Z bazy pod Nanga Parbat w Himalajach relacjonował pierwsze zimowe wejście na szczyt, brał udział w wyprawach eksploracyjnych do Parku Narodowego Chiribiquete w kolumbijskiej dżungli, na pokładzie małego jachtu dopłynął do Antarktydy, skąd opisywał zmiany klimatu. Jest autorem lub współautorem takich książek jak Czapkins. Historia Tomka Mackiewicza, Spod zamarzniętych powiek czy Bez śladu. Wspólnie z Mateuszem Waligórą napisał Szlak Wisły. 1200 km pieszej przygody i na potrzeby tej książki spisał jego opowieść o Antarktydzie.
Joanna Czaplewska. Ilustratorka, projektantka graficzna, asystentka na Wydziale Grafiki gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych. Autorka ilustracji w wielu książkach dla dzieci, między innymi: Historia kobiet, Tajemnice szkieletów. O czym klekoczą kości? i Archeologia. Mumie, złoto i stare skorupy. W najbliższym czasie nie wybiera się na Antarktydę, ale podziwia wszystkich, którzy tam dotarli. Zimą chętnie jeździ na łyżwach, a jedno z najmilszych wspomnień z dzieciństwa to zjazdy na sankach z kaszubskich górek.
Dane wydawnicze:
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
ISBN: 978-83-08-08858-6
Oprawa: twarda
Liczba stron: 88
Cena: 69,90
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze