Reklama

Nowe schronisko na Hali Kondratowej. Jak wygląda?


Hala Kondratowa była świadkiem wielu wydarzeń. Pasterskich wypasów, pierwszych kroków turystów, a nawet skoków narciarskich. To tu znajduje się najmniejsze tatrzańskie schronisko. Odbudowane od podstaw rok temu ponownie przyjmuje gości. Sprawdziłem, jak to wygląda.


 

Hala Kondratowa. Jak wygląda nowe schronisko po roku działalności?

 

Dawna hala pasterska zawdzięcza swoją nazwę pierwszemu właścicielowi. Leży w Dolinie Kondratowej, w której znajdował się niegdyś staw utworzony przez naniesiony przez lodowiec materiał skalny (tzw. staw morenowy). O hali czytamy już w XVII-wiecznych źródłach. Według nich należała do nowotarskich mieszczan. 

 

Po skoczni nie ma już śladu

 

Dwa wieki temu bacował na niej słynny tatrzański zbójnik - Wojciech Gał z Olczy. Napadał na kupców i innych baców, a jednocześnie częstował pierwszych turystów żętycą. Sprawnie grał też na dudach. Zginął tragicznie, rękę porwał mu młyn. Z kolei w międzywojniu na polanie wybudowano skocznię narciarską z drewnianym rozbiegiem, na której urządzono nawet mistrzostwa Polski. Wygrał je Stanisław Marusarz. Dziś po skoczni nie ma śladu, jak i po większości szałasów pasterskich. 

Reklama

W latach 30. XX wieku powstała tu tzw. wzorcowa bacówka. Po II wojnie światowej przebudowano ją na schronisko górskie według projektu architekta Bogdana Laszczki, syna słynnego krakowskiego rzeźbiarza Konstantego. Tak rozpoczęła się historia najmniejszego, przyjmującego gości na noclegi tatrzańskiego schroniska położonego na wysokości 1333 m n.p.m. 

 

Przeczytaj nowe e-wydanie Magazynu Na Szczycie

 

Nie była ona wolna od tragicznych wydarzeń. W 1953 roku ze stoków Długiego Giewontu zeszła kamienna lawina, a w narożnik jadalni wbił się 30-tonowy głaz. Z kolei latem 2019 roku schronisko stało się istotną areną akcji ratunkowej po tragicznej burzy na Giewoncie. To właśnie tu opatrywano rannych. Trzy lata później w budynku wybuchł pożar. Na szczęście nikomu nic się nie stało. 4 września 2023 roku obiekt zamknięto dla turystów i rozpoczęto remont. 

Reklama

 

Majerczykowie zastąpili Skupniów

 

Decyzja należącej do PTTK spółki o całkowitej rozbiórce obiektu i postawienia nowego od podstaw, wzbudziła ogromne emocje wśród turystów. Miliony Polek i Polaków przyzwyczaiły się bowiem do starego klimatycznego budynku, ale protesty – także architektów – na nic się zdały. 

Nowy obiekt, tak jak poprzedni, nosi imię znawcy Karpat Władysława Krygowskiego. Swoim kształtem nawiązuje do wcześniejszej wersji, choć jest budynkiem murowanym z wykorzystaniem betonu i pustaków. Elewację obłożono płazami, a dachówka jest jedynie stylizowana na drewno. Metody konstrukcji wzbudziły największe kontrowersje, tym bardziej, że wcześniejszą drewnianą budowlę powszechnie uważano za zabytkową.

Reklama

Zmienili się również gospodarze. Od kiedy powołano schronisko do życia byli nimi członkowie rodziny Skupniów. Najpierw słynny biegacz narciarski Stanisław Skupień, po nim syn Andrzej, którego zastąpiła jego siostrzenica Iwona Haniaczyk. Nowym obiektem opiekuje się rodzeństwo Sabina i Stanisław Majerczykowie. Narciarskie tradycje w schronisku są wciąż obecne - Sabina Majerczyk reprezentowała Polskę w narciarstwie alpejskim, a jej brat był skoczkiem narciarskim.

Jak więc jest z tym nowym-starym schroniskiem? Postanowiłem się o tym przekonać po roku jego działalności, gdy emocje już opadły. Przyznam, że nie byłem częstym gościem poprzedniego obiektu. Było to raczej miejsce, które mijałem schodząc z Czerwonych Wierchów lub z Kasprowego, rzadko i na krótko zatrzymując się w środku. Może dlatego moje spostrzeżenia są wolne od sentymentów. 

Reklama

...

Płatny dostęp do treści

Dołącz do grona naszych prenumeratorów aby przeczytać tekst w całości.

Pozostało 67% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/09/2026 21:29
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo magazynnaszczycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości