Reklama

SKPG Kraków – jak zostać przewodnikiem beskidzkim i dlaczego wędrówki znów są modne


Z Patrykiem Smółką, prezesem Studenckiego Koła Przewodników Górskich w Krakowie (SKPG), rozmawia Kacper Szymański.


 

Wędrówka znów jest popularna

 

Zacznijmy od podstawowego wyjaśnienia. Czym tak naprawdę jest Studenckie Koło Przewodników Górskich w Krakowie (SKPG)? 

SKPG to największa i najstarsza, bo licząca już 71 lat, organizacja zrzeszająca przewodników górskich w Polsce. Działamy przy Oddziale Akademickim PTTK w Krakowie. Do naszego koła należą przede wszystkim przewodnicy beskidzcy, ale dawniej łączyliśmy również przewodników tatrzańskich, którzy dzisiaj działają już w osobnym, wydzielonym Akademickim Kole Przewodników Tatrzańskich. Nie jesteśmy oczywiście jedyni, bo studenckie koła przewodnickie działają we wszystkich większych miastach akademickich w Polsce. Promujemy turystykę górską i krajoznawstwo. Prowadzimy również bazy namiotowe w górach. 

Reklama

 

Przeczytaj nowe e-wydanie Magazynu Na Szczycie

 

Czym się różni przewodnictwo studenckie w porównaniu z klasycznym przewodnictwem górskim?

Działamy w pełni społecznie. Ale co ważne jako przewodnicy posiadamy uprawnienia państwowe, zatem możemy organizować wycieczki czy rajdy górskie dla szerszego grona.

 

Wszystko zaczęło się w latach 50. 

 

Skąd się wziął pomysł na przewodnictwo wśród studentów?

Wszystko zaczęło się w latach 50., krótko po zakończeniu II wojny światowej. W tym czasie wyjątkowo prężnie rozwijała się turystyka górska i szybko stała się też niezwykle popularna wśród studentów. Góry umożliwiały oderwanie się od  rzeczywistości powojennego kraju, dawały również poczucie wolności. Rozwój turystyki szybko nabierał coraz bardziej zorganizowanego charakteru i prowadził do organizowania wielodniowych rajdów i obozów wędrownych. Bardzo często takie wydarzenia skupiały setki, a czasami nawet tysiące osób. Pojawiła się więc potrzeba zorganizowania profesjonalnej kadry przewodnickiej w ruchu akademickim, która mogłaby zaopiekować się turystami. 

Reklama

Wróćmy do współczesności. Organizujecie kursy na przewodnika turystycznego. Co on tak naprawdę daje? 

Nasz kurs umożliwia zdobycie państwowych uprawnień przewodnika górskiego i obejmuje wiedzę z zakresu topografii, historii i etnografii całych Beskidów jak również umiejętności praktyczne, takie jak prowadzenie grupy w terenie czy pilotowanie autokaru. Kursy przewodnickie organizują w Polsce uprawnione do tego instytucje, takie jak studenckie koła przewodnickie, oddziały PTTK czy podmioty prywatne. Nie ma innej drogi, żeby zdobyć uprawnienia przewodnika - trzeba taki kurs ukończyć.

Reklama

 

Przewodnik musi być pełnoletni

 

Kto najczęściej trafia do SKPG? To wciąż głównie studenci, czy też profil kandydatów się zmienia?

Minęły już czasy, kiedy byli to tylko studenci szukający nowej pasji, coraz częściej zdarzają się ludzie nieco starsi, w wieku 30-40 lat. Wszystkich łączy jednak jedno – pasja do gór oraz chęć przeżycia niecodziennej przygody. Niezmienny pozostaje natomiast studencki charakter kursu. Pielęgnujemy tradycje studenckiej turystyki wykorzystując jako miejsca noclegowe schroniska, chatki i bazy namiotowe, na wyjazdach często wspólnie gotujemy. Sam kurs staramy się prowadzić w miarę budżetowo.

Reklama

Co najczęściej motywuje ludzi do zapisania się na kurs przewodnicki?

Są osoby, które chcą przede wszystkim uzyskać uprawnienia. Trafiają do nas również ludzie, oczekujący świetnej przygody, pragnące poszerzyć swoją wiedzę czy poznać środowisko. Są również kursanci z przypadku i często okazuje się, że bardzo dobrze się u nas odnajdują. Kurs integruje naprawdę bardzo różnych ludzi. 

 

Jakie wymagania trzeba spełnić, aby w ogóle rozpocząć szkolenie? Trzeba mieć górskie doświadczenie?

Kurs jest dla każdego, kto chciałby lepiej poznać góry… (śmiech), może trochę bardziej szczegółowo niż inni. Z racji swojej intensywności, nasze szkolenie różni się jednak trochę od tradycyjnej turystyki. Nie trzeba być jednak wyjadaczem czy mieć schodzonych wszystkich szlaków. Na kursie naprawdę wielu rzeczy można się nauczyć.

Reklama

 

Szkolenie trwa półtora roku

 

Skoro już rozmawiamy o kształceniu przewodników, jak wygląda szkolenie? Jak długo trwa?

W SKPG szkolenie trwa około półtora roku i podzielone jest na dwie części. Kurs startuje zawsze jesienią i przez pierwszy rok (od października do października) skupiamy się na pracy z grupą oraz nauce topografii, która wieńczy egzamin połówkowy. Po nim rozpoczynają się wyjazdy autokarowe, a cały kurs kończy się z kolei egzaminem wewnętrznym. 

Sam kurs to przede wszystkim wyjazdy szkoleniowe, organizowane co dwa, trzy tygodnie w kolejne grupy górskie Beskidów. Są też wędrowne obozy letnie i zimowe. Szkolenie obejmuje również część teoretyczną (wykłady dwa razy w tygodniu) oraz praktyczną. Uczestnicy wcielają się w rolę przewodnika, prowadząc grupę i zdobywając praktyczne doświadczenie w terenie. Jeśli chodzi o kwestie formalne, to trzeba mieć ukończone 18 lat, a górnej granicy oczywiście nie mamy. Trzeba mieć jednak pewną sprawność fizyczną oraz być choć trochę oswojonym z górami – to w końcu szkolenie na przewodników górskich.

Reklama

 

Jak wygląda egzamin? Co sprawia kursantom największą trudność?

Kolejne egzaminy sprawdzają umiejętności pracy z grupą oraz spory zakres wiedzy teoretycznej. Ukończenie naszego szkolenia daje możliwość podejścia do egzaminu państwowego na przewodnika górskiego beskidzkiego III klasy. Od innych kół studenckich odróżnia nas to, że dopiero pozytywny wynik egzaminu państwowego daje możliwość przyjęcia do koła, co odbywa się podczas uroczystego Lecia, czyli rozdania odznak – blach młodym adeptom przewodnictwa. Trudności są kwestią indywidualną, Na pewno bardzo wymagający i intensywny jest czas nauki tuż przed samymi egzaminami.

Reklama

 

Jaką jedną radę dałbyś osobom, które myślą o tym, by zostać przewodnikiem beskidzkim?

Nie ma co się wahać. Ukończenie kursu to ogromna satysfakcja, uzbrojenie w dawkę nowej wiedzy i możliwość dołączenia do wyjątkowej społeczności. Chętni muszą mieć jednak świadomość, że wymaga on przeorganizowania różnych rzeczy w życiu, ale oczywiście jest tego warty! Promocja nowego kursu – edycji 2026/28 – wystartuje już niebawem za pomocą social mediów, a także charakterystycznych czerwonych plakatów, rozwieszonych w schroniskach na terenie całych Beskidów. Wysyłamy również informacje do organizacji akademickich i studenckich.

Reklama

Jakie są największe wyzwania w pracy przewodnika beskidzkiego?

Wyzwaniem jest samo pokazanie piękna gór – przede wszystkim tego, że całe Beskidy od zachodu po wschód są bardzo ciekawym obszarem. To przecież nie tylko zalesione pagórki, ale obszar skrywający masę ciekawych tematów związanych z historią czy kulturą.

 

To dziś bardziej pasja, czy realna ścieżka zawodowa?

Wielu członków koła traktuje to jako pasję, ale część wykorzystuje również jako pracę zawodową. Przewodników zawodowych jest całkiem sporo, u nas na pewno kilkunastu. 

Reklama

 

Jak zmieniło się przewodnictwo np. pod wpływem nowych technologii czy zmieniających się upodobań turystów?

Mimo wielu zmian tradycyjna forma wędrowania nadal jest bardzo popularna. Powiem więcej, przeżywa wręcz renesans. W działalności SKPG coraz częściej widzimy turystów, którzy chodzą po górach z plecakami i odwiedzają na przykład nasze bazy namiotowe, przecząc trendom wygodnictwa. Sama technologia to natomiast ułatwienie – wielka dostępność informacji, i dla turysty, i przewodnika, ale też zguba, gdyż technika lubi zawodzić. Warto więc zawsze mieć przy sobie papierową mapę.

Reklama

 

Czego wymagają od przewodnika Beskidy, np. w porównaniu z Tatrami? 

Tatry wymagają więcej kompetencji technicznych i tych związanych z bezpieczeństwem w terenie wysokogórskim. Specyfika Beskidów jest inna. Pamiętamy jednak, że niezależnie od trudności i wysokości bezpieczeństwo jest w górach najważniejsze, więc na naszym kursie zwracamy na to uwagę. Prowadzimy szkolenia zarówno w różnych warunkach, jak i poświęcone bezpieczeństwu czy pierwszej pomocy.


Patryk Smółka. Przewodnik beskidzki związany ze Studenckim Kołem Przewodników Górskich w Krakowie. Na co dzień regularnie pracuje jako przewodnik i pilot wycieczek krajowych oraz zagranicznych. Prowadzi Studencką Bazę Namiotową w Radocynie w Beskidzie Niskim i to właśnie ten zakątek Beskidów uważa za swój ulubiony.

 

 

Tekst ukazał się w wydaniu nr 3/2026

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/05/2026 16:42
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo magazynnaszczycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości