Reklama

Bacówki i turystyka w Bieszczadach – jakie kryją tajemnice?


Z Waldemarem Ochodkiem, gospodarzem trzech bacówek PTTK w Bieszczadach rozmawia Kuba Polanowski.


 

Nie musimy udawać morza albo Tatr

 

Pierwszy raz trafił Pan do Wołosatego 32 lata temu, a 10 lat temu został gospodarzem Bacówki Jaworzec. To było spełnienie marzeń czy spontaniczna decyzja?

Z Ustronia do Wołosatego zawędrowałem Głównym Szlakiem Beskidzkim, gdy miałem 16 lat. Natomiast decyzję o tym, by zostać gospodarzem bacówki zafundował kryzys wieku średniego (śmiech). To był złożony proces. Początkowo nie chciałem przejmować obiektów, a jedynie pomagać przyjacielowi w zarządzaniu nimi. Wyszło, jak wyszło.

 

Przeczytaj nowe e-wydanie Magazynu Na Szczycie

 

Bacówka Jaworzec obchodzi w tym roku okrągłe 50. urodziny. W jakiej kondycji jest dziś turystyka kwalifikowana w Polsce?

Reklama

Powrót “turystyki kwalifikowanej” - w cudzysłowie - bo dziś nieco różniącej się od pierwotnej idei Edwarda Moskały, jest bardzo widoczny. Z roku na rok przybywa ludzi, którzy przesyceni dobrostanem próbują wyjść poza strefę komfortu. Szukają noclegu w bacówce, a nie w typowym schronisku albo tym bardziej w hotelu. Nasi goście korzystają ze wspólnego węzła sanitarnego, siedzą też razem w jadalni, która jest sercem bacówki. Socjalizacja jest więc przymusowa (śmiech). 

 

Naszą specjalnością są fuczki

 

Jakie zmiany obserwuje Pan w zachowaniu turystów w ciągu ostatniej dekady?

Reklama

Dzisiejszy turysta przede wszystkim więcej wymaga. To już nie może być gleba. Coraz większy problem sprawia spanie w pokoju z obcymi ludźmi. Rosną również oczekiwania kulinarne, co nas akurat bardzo cieszy, bo możemy wyróżnić się tym, że u nas wszystko przygotowywane jest na świeżo, tu i teraz. 

Jakie są specjały Waszych bacówkowych kuchni?

Trochę zmodyfikowaliśmy tradycyjne łemkowskie fuczki, robimy je z ciasta naleśnikowego z kapustą kiszoną oraz kminkiem i podajemy z gulaszem. Dostępne są tylko w Jaworcu. Oprócz nich standardem w bacówce są naleśniki, zupa pomidorowa, żurek, bigos i danie główne. W  Jaworcu to właśnie fuczki oraz kiełbasa z patelni. W Rawkach z kolei mamy naleśniki z serem i jagodami, a pod Honem pierogi. Kiedy gościmy grupy, obiady są bardziej rozbudowane. Do tego w każdym z trzech obiektów pieczemy ciasta. 

Reklama

W Jaworcu serwujemy również bacówkowe piwo. Pracujemy nad takim produktem dla Rawek. Szczególną uwagę poświęcamy kwestii śniadań, w ramach których udostępniamy rozbudowany szwedzki stół. W taki sposób po prostu mniej się marnuje. To dla nas kwestia gospodarki odpadami, gdzie trzeba być konsekwentnym do bólu. Powiedzenie ludziom, żeby zrobili sobie kanapki na szlak budzi konsternację w oczach (śmiech) i daje satysfakcję mi i całej naszej ekipie. 

Musimy proponować różne atrakcje

 

Kilkudniowe wędrowanie w Bieszczadach to nie tylko Główny Szlak Beskidzki. Od zeszłego roku organizujecie rajdy z przewodnikiem między bacówkami. Jak to wygląda w praktyce? 

Reklama

Wyszliśmy naprzeciw oczekiwaniom turysty kwalifikowanego, ale także takiego, który woli chodzić na lekko. Wozimy bagaże między bacówkami i zapewniamy pełne wyżywienie. Oprócz zorganizowanych 5-dniowych rajdów oferujemy możliwość samodzielnego wędrowania, z wyżywieniem i przewozem plecaków po naszej stronie. Chodzą w ten sposób całe rodziny. W przyszłym roku planujemy uzupełnić ofertę o możliwość wypożyczenia rowerów elektrycznych. 

Zapraszacie też na obserwację nieba. Skąd taki pomysł i dlaczego właśnie w Jaworcu? 

Reklama

Inicjatorem tego przedsięwzięcia jest nasz przyjaciel Tomek Poprawa. Na wyposażeniu mamy dwa teleskopy - półprofesjonalny i profesjonalny. Ostatnio rozszerzyliśmy ofertę również na okolice Małej Rawki. Uczestnicy takich spotkań zazwyczaj wiedzą już coś o obserwacji nieba i o tym, co będzie danego dnia na nim widać. Jak nie ma dobrej pogody, to rozmawiają o tym w jadalniach, można ich słuchać godzinami! Współpracujemy też z Bieszczadzkim Parkiem Narodowym starając się o rozszerzanie obszaru obserwacji.

...

Płatny dostęp do treści

Dołącz do grona naszych prenumeratorów aby przeczytać tekst w całości.

Pozostało 60% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/10/2026 20:47
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo magazynnaszczycie.pl




Reklama