Pięć tatrzańskich szczytów w pięć dni – tak w największym skrócie wyglądał projekt Magazynu Ludzi Gór „Na Szczycie” oraz marki Decathlon. Zdobyliśmy wspólnie pięć najwyższych szczytów Tatr, które dostępne są dla każdego turysty.
Chcieliśmy pokazać, że nie trzeba chodzić poza szlakami i wspinać się na trudne ściany, żeby czerpać radość z gór. Dlatego postawiliśmy na TURYSTYCZNĄ KORONĘ TATR (TKT). Obejmuje ona główne szczyty w Tatrach polskich i słowackich, na które prowadzą szlaki turystyczne. Zaliczono do niej również sześć wybitnych przełęczy tatrzańskich, które są docelowym punktem wyjścia – z których nie prowadzi szlak turystyczny na pobliski szczyt.
Jak sama nazwa wskazuje, chodzi o cele turystyczne, a nie wspinaczkowe. Góry i przełęcze są więc dostępne dla każdego, kto ma dobrą kondycję i obycie z wysokością oraz ekspozycją. Na liście TKT jest aż 60 celów. My wybraliśmy pięć najwyższych, a są to:
Nasz projekt objął wejście na każdy z nich w normalnym turystycznym tempie dostępnym dla przeciętnego turysty lub turystki. Leżą one w dość dużej odległości od siebie, dlatego zdobywaliśmy je przez 5 dni z naszej bazy – w Szczyrbskim Plesie - u stóp Tatr Wysokich. Każdego dnia czekało nas 8-12 godz. wędrówki, ponad 15 km do pokonania i ponad 1000 m przewyższenia.
W projekcie – oprócz przedstawicieli redakcji „Na Szczycie” i marki Decathlon – wzięli udział górscy influencerzy oraz zwycięzcy konkursu zorganizowanego wśród klientów Decathlonu.
I choć pogoda na początku lipca nas nie rozpieszczała, udało się zrealizować wszystkie cele. Mało tego, przez Lodową Przełęcz przeszliśmy kilka dni po otwarciu nowym wariantem szlaku, który zamiast po piargach został poprowadzony przy skale.
Relacje z przejść i poradniki będą dostępne zarówno w numerze drukowanym „Na Szczycie”, jak i na naszej stronie internetowej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze