Z Alicją Cieloch, autorką przewodnika „Polska rowerem”, rozmawia Magdalena Przysiwek.
Przejechałaś rowerem Polskę wzdłuż i wszerz, wieńcząc rodzime podróże wydaniem przewodnika rowerowego „Polska rowerem. Najlepsze trasy na krótsze i dłuższe wyprawy”. Dziś chciałabym jednak skierować rozmowę na południe naszego kraju. Jakie możliwości mają w górach rowerzyści?
Wbrew pozorom polskie góry nie są takie trudne i niedostępne, bo to nie tylko rower MTB i jazda po single trackach. Mamy bardzo dużo różnych tras, w tym szlaków dla rodzin z dziećmi i początkujących. Jednym z najsłynniejszych jest Szlak Wokół Tatr. Powszechnie uważa się, że jest trudny, bo przecież mówimy o najwyższych w górach Polsce. Natomiast nie do końca tak jest, bo podziwiamy te góry z trochę innej perspektywy, niekoniecznie wjeżdżając na przełęcze czy jeżdżąc po bardzo trudnych szlakach.
To asfaltowa trasa?
Jest kilka wersji. Podstawowa prowadzi ścieżkami rowerowymi, drogami o mniejszym natężeniu ruchu albo leśnymi ścieżkami grawelowymi, wjeżdżając trochę w pasmo Tatr Bielskich. To bardzo zróżnicowany, 300-kilometrowy szlak.
Ile dni zajęło Ci jego przejechanie?
Jechałam na spokojnie, ale były to intensywnie trzy dni. Myślę, że dla osoby z dobrą kondycją to wystarczająco dużo czasu, by nawet po drodze trochę pozwiedzać. To dla mnie ważne, bo nie tylko kręcę kilometry. Rower to fantastyczna opcja podróżowania i zwiedzania świata, w każdej chwili można się zatrzymać i coś zobaczyć. A często są to zupełnie inne rzeczy niż te, do których docieramy samochodem czy pieszo. Na Szlaku Wokół Tatr jest np. Zamek Orawski czy Chochołów - wioska z pięknie zachowaną zabytkową góralską zabudową.
Czy żeby jeździć rowerem po górach, trzeba mieć świetną kondycję? Czy wystarczy rower elektryczny i problem mamy z głowy?
Kondycja się przyda, bo jednak mówimy o górach i wysiłku fizycznym. Podjazdów nie unikniemy, tak jak mamy podejścia nawet na bardzo prostym, pieszym szlaku turystycznym. Opcja z rowerem elektrycznym jest świetnym rozwiązaniem. Dla kogoś, kto normalnie nie porwałby się na taką wyprawę, góry stają się bardziej dostępne.
Jak dostosować trasę do własnych możliwości?
Dostosowywania trasy do swoich umiejętności, kondycji, typu roweru czy stylu podróżowania uczymy się często latami, metodą prób i błędów. Jedni lubią po prostu jechać, inni robią dużo przystanków albo skupiają się głównie na zwiedzaniu. Podstawą jest zaczynanie od krótszych dystansów. Na początku najlepiej odnieść się do tego, co znamy. To np. liczba kilometrów, które pokonujemy, poruszając się po swojej okolicy. Dzięki temu łatwiej ocenić, jaki dystans damy radę przejechać w górach. Trzeba też zwrócić uwagę na przewyższenia. Jeśli trasa prowadzi pod górę, dystans powinien być mniejszy. Gdy nie wiemy, jak zaplanować trasę, warto pytać bardziej doświadczonych. Między innymi dlatego napisałam przewodnik. Nie każdy ma czas i chęć na organizowanie. Dziś planowanie jest łatwiejsze dzięki internetowi, poradnikom, filmom i sztucznej inteligencji — ważne jednak, by korzystać z tych narzędzi rozsądnie.
Jak wyglądały Twoje początki? Boleśnie odczułaś brak doświadczenia i uczenie się na błędach?
Mam taką historię z mojej pierwszej dużej podróży, czyli wyprawy z Polski do Portugalii. Przygotowywałam się do niej, przetestowałam rower na dłuższej trasie, ale nie wiedziałam wtedy, jak taką trasę rowerową zaplanować. Znałam mniej więcej swój dzienny limit kilometrów, natomiast nie miałam pojęcia, jak to dostosować do profilu trasy, czyli przewyższeń. Pierwszego dnia jechałam około 150 km blisko gór na granicy Niemiec, Polski i Czech. I wtedy wszystko, co mogło pójść nie tak, się zdarzyło. Nadrabiałam 15 km, bo nawigacja źle mnie poprowadziła. Miałam za dużo przewyższeń, bo prawie 2000 metrów. W okolicach Drezna przegrzałam się, bo to był bardzo upalny dzień. A na koniec złapała mnie burza i totalnie zmoczyła. Ten dzień doświadczył mnie z każdej strony, przez co wyznaczył kierunek dalszej podróży. Wiedziałam, że kolejne dni muszę planować inaczej.
...
Dołącz do grona naszych prenumeratorów aby przeczytać tekst w całości.
Pozostało 68% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze