Reklama
  • Z górskiego archiwum
  • Wywiady górskie
  • Wypadki w górach
  • TOP 10
  • Rower Na Szczycie
  • Recenzje książek górskich
  • Nowości outdoor
  • Kobiety Na Szczycie
  • Fotografia górska
  • Felietony górskie
  • Edytorial
  • Dzieci Na Szczycie
  • Biegi górskie
  • Aktualności
  • Wszystkie

GOPR Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe

Filtruj

Wypadki w górach GOPR Magazyn Na Szczycie

Reklama
Reklama
Reklama

Zdjęcie: Magazyn Szczycie wiadomości Magazyn Ludzi magazynnaszczycie Historia Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (GOPR) nierozerwalnie wiąże się z Tatrzańskim Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym (TOPR). Pomysł na powstanie służb ratowniczych zrodził się bowiem w głowach żeglarza i taternika – Mariusza Zaruskiego oraz znanego kompozytora, dyrygenta i miłośnika Tatr – Mieczysława Karłowicza. Było to na początku XX wieku na terenach ówczesnej Galicji. Początkowo władze austriackie nie zgodziły się na utworzenie organizacji ratowniczej w górach. Dopiero w lutym 1909 roku tragiczny wypadek lawinowy na zboczach Małego Kościelca, w wyniku którego zginął Karłowicz, sprawił, że temat bezpieczeństwa w górach stał się priorytetowy. Ostatecznie 29 października 1909 roku we Lwowie zostało zarejestrowane Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.  Pierwszym prezesem został Kazimierz Dłuski, a naczelnikiem Mariusz Zaruski, zaś jego zastępcą legendarny przewodnik tatrzański – Klimek Bachleda. – To właśnie w Tatrach powstało pierwsze górskie pogotowie ratunkowe. Jego szefem został żeglarz Zaruski. I on z tego żeglarstwa bardzo dużo elementów wprowadził do ratownictwa polskiego, np. węzły czy sposób porozumiewania się. Paradoksalnie ratownictwo bardzo dużo wzięło z żeglarstwa – mówi Marian Sajnog, były naczelnik Grupy Sudeckiej GOPR. Początkowo na pomoc poszkodowanym w różnych rejonach górskich wyruszali ratownicy TOPR. Było to jednak coraz trudniejsze, bo pracy nieustannie przybywało. – Na początku na nasze tereny przyjeżdżali chłopaki z Tatr. Pełnili wtedy dyżur w Karkonoszach i na Śnieżniku. Ale po jakimś czasie mieli pełne ręce roboty i stwierdzili, że potrzebna byłaby służba ratownicza poza Tatrami, w innych rejonach górskich – mówi Mariusz Grudzień, naczelnik Grupy Sudeckiej GOPR. Rozwijająca się turystyka, a co za tym idzie potrzeba powstania służb ratowniczych na terenach Sudetów i Karpat, doprowadziła do spotkania Zarządu Głównego PTTK w kwietniu 1952 roku. Został na nim zatwierdzony regulamin Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, przygotowany przez TOPR, który działał wówczas pod skrzydłami PTTK. Jesienią tego samego roku przeprowadzono pierwsze kursy ratownictwa górskiego w Szczyrku, Krynicy i w schronisku PTTK Samotnia w Karkonoszach. I tak powstały trzy pierwsze grupy GOPR: Beskidzka w listopadzie oraz Krynicka i Sudecka w grudniu 1952 roku.

Szukaj w wiadomościach
Reklama